Najwspanialszym obiektywem są nasze oczy. To one od dzieciństwa chłoną kolory a z czasem uczą się je rozpoznawać, nazywać i kojarzyć. Czerwone i żółte są M&M-sy. Światła na skrzyżowaniu. Ogień, który ogrzewa, ale może sparzyć. Czy jeśli narysujemy niebieskie niebo i wodę, stają się one tym samym? Z czasem odkrywamy czerń i biel. Połączone w pokrętne szarości.

Coraz intensywniej postrzegamy świat i coraz częściej chcemy nasze przeżycia zachować
i utrwalić.

Fotografia żyje wspomnieniami. Wywołuje z najwrażliwszej z klisz, jaką jest nasza pamięć, obrazy a nawet zapachy. Jak płyn do trwałej ondulacji, zapach który zapamiętany kiedyś w dzieciństwie, powrócił do nas w fotograficznej ciemni.

Atelier stworzyły trzy Kobiety, które połączyła
pasja zapisania każdej chwili. Emocji, obok których nie potrafimy przejść obojętnie.
U nas makijaż jest czasem symbolem nagości a jego brak bywa maską. Nieskazitelne piękno potrafi szpecić a to, co skrywane okazuje się jego największym atrybutem.

Granice nas nie dotyczą. Podróżujemy w przestrzeni i czasie. Wierzymy w czary - ale nie te z czarnym kotem i talią kart, lecz w te, które są w nas i w każdym, kto stanie przed obiektywem.
Trzask migawki to dla nas trochę tak jak strzał na starcie. Do bardzo długiego magicznego biegu. Chcesz pobiec z nami?